Podkłady do programów kulinarnych — figlarne, w średnim tempie, kuchennie jasne. Ukulele lub gitara akustyczna prowadzi strummowany lead. Wytłumiony kontrabas chodzi po zmianach akordów. Drumsy szczotkami i pstryknięcia palcami znaczą puls. Gwiżdżona melodia lub motyw glockenspielu siedzi na górze w refrenach. Miękkie pianino wypełnia momenty zwrotek. Tempa siedzą przy 95–125 BPM w czystych tonacjach durowych z prostymi czterotaktowymi powtarzającymi się pętlami, które przeżyją długie ujęcia krojenia i mieszania. Utwory wchodzą i wychodzą w czystym fade, żeby montażysta mógł je rozciągnąć na dowolną długość przepisu.
Youtuberzy z przepisami podkładają to pod pełne odcinki cook-along. Foodbloggerzy puszczają to za b-rollami przygotowania składników i plating. Marketerzy restauracji puszczają to w reelsach z premiery menu. Twórcy domowego gotowania na Instagramie kładą to pod krótkie filmy krok po kroku. Pasuje też do kanałów z tutorialami meal-prep i filmów ze story rodzinnych przepisów. Zobacz też positive lub jazz.